Natura tak ukształtowała większość ludzi, że dużo chętniej, lepiej i sprawniej posługują się prawą stroną swego ciała: uchem, okiem, noga i ręką. Utarło się nawet przekonanie, że strona prawa jest lepsza od lewej.

Znalazło to swoje odbicie w języku, bo oto pozytywnym nacechowaniem cieszy się określenie człowieka "prawego", "praworządnego", który jest czyjąś "prawą ręką", w przeciwieństwie do negatywnych konotacji z "lewusem", który "ma dwie lewe ręce", "sprzedaje coś na lewo", i "wstaje lewą nogą". Leworęczność nie jest wadą, lecz innym pomysłem naszego organizmu.

Osoba leworęczna to taka, u której dominuje prawa półkula. Leworęczność to najbardziej widoczny jej objaw. W rzeczywistości prawo-, leworęczność jest zaledwie jednym z objawów dominacji u człowieka jednej połowy ciała nad drugą, bowiem o stronności (lateralizacji) człowieka decyduje sprawność wszystkich podwójnych narządów, nie tylko rąk, ale także uszu, nóg i oczu. I choć leworęczni nie myślą o sobie w kategoriach inności, świat wokół nich próbuje wmówić im odbieganie od normy. Leworęczni są największą mniejszością na świecie - stanowią 10% całej populacji na Ziemi.